Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym NADZIEJA
Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym NADZIEJA
 

Aktualności: Dolny Śląsk

Dolny Śląsk

Tam jeszcze nie byliśmy, postanowiliśmy skorzystać z zaproszrenia przewodnika sudeckiego, który oprowadzał nas po Pradze, p. Tomasza Nasiółkowskiego.

Sobota 22 sierpnia meldujemy się w Świdnicy, niepełnosprawni oraz ich opiekunowie razem 45 osób.

Pierwsze kroki kierujemy do “Kościoła Pokoju”, co to takiego? Musimy się cofnąć w czasie do roku 1652. Na mocy Pokoju Westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią, cesarz Ferdynand III. został zobowiązany przez Szwedów do wyrażenia zgody na budowę przez ewangelików w Jaworze, Głogowie i Świdnicy po jednym tzw. “Kościele Pokoju”. Miał on być poświęcony Świętej Trójcy. Zgodnie z zarządzenie cesarskim kościół mógł być wybudowany jedynie poza murami miasta, bez wieży i dzwonów. Jako materiałów budowlanych można było użyć jedynie drewna, piasku, gliny i słomy. Szczególnym utrudnieniem miało być zarządzenie, że okres budowy nie może przekroczyć jednego roku. Prace wykończeniowe trwały i później efekt był oszałamiający, świątynia może pomieścić 7,5 tys. wiernych. Następnie do rynku i rzut oka na panoramę roztaczającą się się z wieży ratuszowej Świdnicy i udajemy się do Wałbrzycha.

Przed nami Książ, trzeci co do wielkości zamek w Polsce, po Malborku i Wawelu. Niestety najbardziej zrujnowany i zdewastowany. Pierwsze wzmianki o zamku to rok 1288 budowę rozpoczoł książę świdnicko- jaworski Bolko Surowy. W początkowych wiekach Zamek Książ miał za sobą wielce burzliwe dzieje. Często przechodził z rąk do rąk, należał do różnych państw, był niszczony podczas licznych wojen tu się toczących. Na przełomie lat 20.i 30. XX wieku Zamek Książ był jedną z najbardziej imponujących rezydencji, a jego właściciel Jan Henryk XV – hrabia von Hochberg i jego małżonka księżna Daisy zaliczali się do najbogatszych rodzin arystokratycznych w Niemczech. W czasie II wojny światowej miała tu być jedna z głównych kwater wojsk niemieckich. Może nawet samego Hitlera? Wówczas budowane podziemia miałyby się częścią wielkiego kompleksu „Olbrzym” („Riese”) - największego projektu górniczo - budowlanego hitlerowskich Niemiec. Od lat badacze, pasjonaci, poszukiwacze rzeczy dziwnych i ciekawych dywagują o celu prowadzonych w podziemiach prac, bacznie przeszukują pomieszczenia zamkowe, opukują i mierzą ich ściany. Podziemia książańskie jednak skutecznie strzegą swoich mrocznych tajemnic. Do sierpnia 1946 w zamku stacjonują wojska radzieckie. Trudno się dziwić, że dziś komnat Książa nie zdobią już cenne gobeliny, nie ma bogatych zbiorów porcelany chińskiej, ani portretów rodziny książęcej w złoconych ramach. Zniknęły wytworne, niezwykle wartościowe meble, dzieła sztuki o wysokiej wartości artystycznej., gromadzone od setek lat zbiory muzealne. Komnaty, halle, gabinety i salony zdobione niegdyś malarstwem mistrzów, dziś sprawiają wrażenie surowych.

Palmiarnia w Lubiechowie powstała z inicjatywy ostatniego przedstawiciela rodu Hochbergów na Zamku Książ – Jana Henryka XV. Książę budował ją z myślą o swojej małżonce Marii Teresie Cornwallis - West, zwanej Daisy, która była miłośniczką pięknych kwiatów i oryginalnych roślin. Obecnie w palmiarni rośnie ponad 250 gatunków roślin, które reprezentują florę różnych stref klimatycznych i różnych kontynentów. Szczególną uwagę zwracają tu olbrzymie palmy i bogata kolekcja kaktusów.

Trochę zmęczeni jedziemy do Karpacza, miasta położonego w Karkonoszach, u stóp Śnieżki, w hotelu Mieszko coś zjemy i spędzimy noc. Wieczorem jeszcze spacer ulicami Karpacza.

 

Niedziela po śniadaniu do kościoła Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny i pożegnanie z Karpaczem.

Kowary miasto nieopodal Karpacza, oferuje turystom Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska, z modelami zamków, pałaców, klasztorów oraz ratuszy, tego regionu. Wyposażeni nie tylko w wiedzę historyczną oraz architektoniczną, animatorzy panowie Patryk i Eryk prowadzili nas po Dolnym Śląsku ale zabawiali również romantycznymi legendami o okrutnej Kunegundzie z Zamku Chojnik, hrabinie z pałacu „Spiż”, która marzyła o życiu wiecznym, czy o ekscentrycznym królu, który zbudował pałac w kształcie parowca.

Pałace w Łomnicy i Wojanowie jeszcze piękniej się prezentują na żywo niż ich miniatury w parku w Kowarach.

Jelenia Góra jest czwartym co do wielkości (po Wrocławiu, Wałbrzychu i Legnicy) miastem w województwie dolnośląskim. My udaliśmy się do dzielnicy uzdrowiskowej Cieplice tu odbyliśmy spacer po parku i wstapiliśmy do jednego z uzdrowisk skosztować wody z tutejszych odwiertów.

W drodze do Szlarskiej Poręby zatrzymaliśmy się przy wodospadzie Szklarki można tam dotrzeć również na wózku inwalickim co w naszym przypadku nie było bez znaczenia. Pięknie!

W malowniczo położonej Chacie Izerskiej zjedliśmy obiad i odpoczeliśmy chwilę przed podróżą powrotną.

 

Wyprawa daleka i męcząca, ale warto było. Dziękujemy !

 
 

Wróć na poprzednią stronę

Kalendarz

Newsletter

Darmowe informacje na Twój e-mail
 

Promujemy:
Nasza gmina Niepełnosprawni razem. Chrześcijańskie Braterwtwo Osób Chorych i Niepełnosprawnych Spółdzielnia Socjalna PRIMA Garbarnia SPYRKA Tutaj spełniają się marzenia